Ślepota bezuwagowa

Przeglądając współczesne media nie trudno natknąć się na suplementy, które działają
praktycznie na wszystko. Są takie, które poprawią krążenie krwi, pomogą pozbyć się nadmiernej ilości wody z organizmu, zredukują stres czy wzmocnią pamięć – no właśnie, czy to na pewno możliwe?

Żaden suplement nie pomoże w walce ze ślepotą pozauwagową (ang. Inattentional blindness), która jest niezdolnością do świadomego zarejestrowania bodźca, kiedy skupia się uwagę na czymś zupełnie innym. Niemożliwe jest dostrzeżenie bodźca, którego się nie oczekuje, nawet gdy pojawia się w zasięgu wzroku czy nawet wprost przed
oczami. Termin wprowadzili i dogłębnie zbadali Arien Mack i Irvin Rock.

Aby dobrze zrozumieć to zjawisko należy powołać się na eksperyment Christophera Chabrisa – badani musieli zliczyć, ile podań wykonali grający piłkarze. Ankietowani byli tak skupieni na podaniu prawidłowej liczby, że kompletnie nie zauważyli goryla, który przemknął między graczami. Pokazuje to, że możliwe jest niezauważenie czegoś, czego się nie spodziewa, nawet jeśli jest to spektakularne. W końcu uwaga była skupiona zupełnie na czymś innym. Gdyby badanym kazano, jako główny cel, podać, w którym momencie pojawił się goryl, z pewnością nie wiedzieliby, ile podań wykonali piłkarze.

Umysł działa w taki sposób właśnie przez ślepotę pozauwagową, która jest efektem ubocznym procesu skupienia uwagi i ignorowania rozproszeń. Z tym pojęciem wiąże się też podobny proces – zjawisko coctail party, nazywane „szeptem w zgiełku”. Aby dobrze zobrazować ten proces, należy wyobrazić sobie imprezę, podczas której słychać wiele rozmów, jednak uwagę można skupić na maksymalnie jednej – i to tej, w której jest się uczestnikiem.
Jednak, kiedy z końca sali usłyszy się własne imię i nazwisko, nawet wypowiedziane po cichu, z łatwością można je wyłapać i przenieść koncentrację na stronę pokoju, gdzie było to zasłyszane – to proste, pobudzony został obszar mózgu, który odpowiada za samoświadomość. Trudno nie zwrócić uwagi na coś, co dotyczy nas samych. Jak to więc jest ze ślepotą pozauwagową?

Człowiek nie dostrzega tego, czego się nie spodziewa; im bardziej koncentruje uwagę na danym zestawie zdarzeń czy obiektów wokół, tym mniej prawdopodobne jest, że zauważy coś nieoczekiwanego, nawet jeśli jest to w pełni widoczne i sam na to patrzy. Pora zdać sobie sprawę z tego, że to, co dana osoba widzi, jest zależne od tego, na czym koncentruje swoją uwagę oraz od tego, jaką zajmie pozycję. Tym problemem zajął się Daniel Simons, który  zobrazował ślepotę pozauwagową jako prowadzenie samochodu, szczególnie na początku przygody z jazdą. Młodzi kierowcy bardzo skupiają się na tym, aby jechać po drodze zgodnie z przepisami, gubią przy tym całkowity ogląd sytuacji i często zdarza się, że nie zauważyli np. rowerzysty, który jechał niecały metr obok prowadzonego pojazdu. Simons zwraca tez uwagę na to, że pamięć, wbrew powszechnej opinii, nie działa jak kamera. Ludzki umysł nie jest w stanie zapamiętać detali, które pozwoliłyby na wierne odtworzenie sytuacji sprzed dłuższego czasu.

Test napisała Aleksandra Orłowska dla  Pracowni PSYCHE – psychoterapia i rozwój
Zdjęcia: pixabay.com.pl